Subskrybuj nasz newsletter
Prawdziwa historia ze szczęśliwym zakończeniem
Barbara Gawryluk - jak przystało na dziennikarkę radiową - od czasu do czasu sięga w swoich książkach po historie oparte na faktach. Mają one dużą moc oddziaływania na dzieci właśnie dzięki temu, że zdarzyły się naprawdę. Mogą coś ważnego przekazać, czegoś nauczyć, pokazać, że ciężkie sytuacje w życiu często miewają dobre zakończenia.

Tak było i tym razem, gdy bohaterem swojej opowieści uczyniła słynnego przed kilku laty w Polsce (i nie tylko!) psa, który na krze płynął Wisłą. Mimo kilku prób nie udało się go z niej ściągnąć, ratunek nadszedł dopiero, gdy wypłynął na otwarte morze. Załoga statku badawczego R/V Baltica dostrzegła go wśród wylegujących się na krach fok i przeprowadziła akcję ratunkową. I choć przez moment wydawało się, że czworonóg nie przeżyje z powodu wychłodzenia i wygłodzenia - udało się.

Może poczuł, że znowu komuś na nim zależy?

Pies został ze swoim wybawcą - Adamem Buczyńskim, przebywając z nim to na lądzie, to na morzu (gdzie do wielu rzeczy musiał się dopiero przyzwyczaić). Nigdy nie udało się znaleźć jego wcześniejszych właścicieli. Pozostał więc na okręcie, którego imię otrzymał.

Pisarka puściła wodze fantazji wymyślając losy pieska zanim znalazł się na krze. I skorzystała przy tym z okazji, by poruszyć kilka ważnych problemów. Mamy tutaj zatem opowieść o kundelku, który stracił panią, uciekł od nowych właścicieli przerażony hukiem sylwestrowych fajerwerków, potem znowu zbiegł strażnikom miejskim nieudolnie próbującym go złapać. Ta historia uświadamia młodym (i przypomina starszym) czytelnikom, jakim dramatem jest dla psów utrata właścicieli. Jak źle znoszą wybuchy fajerwerków – i gdy ludzie “szampańsko” się bawią, one drżą ze strachu, nie rozumiejąc, co się dzieje. Pamiętajmy, że posiadanie psa wiąże się z olbrzymią odpowiedzialnością – nie ograniczającą się tylko do wyprowadzania go na spacer. Całe szczęście, że Baltic spotykał również ludzi dobrych, zasługujących na miano “najlepszych przyjaciół” .

Historia Baltica wzrusza, nieraz powodując, że oczy napełniają się łzami. Zwłaszcza, gdy narracja – prowadzona z punktu widzenia tytułowego bohatera (acz nie w pierwszej osobie) – opowiada o tym, jak bardzo jest on głodny, przemarznięty czy przerażony i zupełnie nie rozumie nic z tego, co się wokół dzieje.

Warto jeszcze dodać, że akcja książki toczy się wartko, a opisane przygody są tak intrygujące, że trudno oderwać się od lektury.

Nie sposób nie wspomnieć też o pięknych ilustracjach Iwony Cały. Czy wiernie oddały wizerunek psa i jego pana, można się przekonać oglądając zamieszczone na końcu zdjęcie ich obu wraz z autorką.
Hanna Pietrzak-Trzcińska
30 października 2015

O książce
Tytuł: Baltic. Pies, który płynął na krze
Autor: Barbara Gawryluk
Wydawnictwo: Literatura
Miejsce i rok wydania: Łódź 2013
Liczba stron: 60
ISBN: 978-83-7672-119-4
Podobne znajdziesz w katalogach
KOMENTARZE


KATALOGI
 
Projekty
PROMUJEMY


WSPÓŁPRACUJEMY

Copyright by Biblioteczka Malucha 2010-2017, Kontakt: redakcja@biblioteczkamalucha.pl
Korzystamy z ciasteczek w przyjaznych zamiarach, poznaj naszą politykę prywatności.