Subskrybuj nasz newsletter
Ośmioro dzieci, pies i ciężarówka
Jest klasyka, do której po latach wracamy razem z dzieckiem, odkrywając ją na nowo. Bywa też tak, że sięgamy po nią dopiero będąc rodzicem. W moim przypadku tak stało się ze świetną autorką norweską Anne-Cath. Vestly.

W małym mieszkaniu musi pomieścić się duża rodzina - mama, tata i ośmioro dzieci. I czasem babcia, gdy przyjeżdża w odwiedziny - wtedy mama urządza jej posłanie na kuchennych szafkach. Dzieci sypiają na materacach, aż do momentu gdy przyjaciel rodziny pod ich nieobecność zrobi im w prezencie łóżka. I choć warunki są ciężkie, potomstwo jest najedzone, zadbane, czyste. Znajdzie się tu miejsce także dla psa. Są biedni, ale szczęśliwi.

Rodzice starają się, by dzieci nie odczuwały, że mają gorzej od rówieśników i w miarę możliwości chcą im zapewnić te same rozrywki. Jadą więc na wakacje nad morze (gdzie nocują wszyscy na pace ciężarówki), czy też organizują przyjęcie co prawda dla jednego tylko kolegi (na zaproszenie większej ilości gości nie ma miejsca), ale za to jest to najlepsza impreza, na jakiej on kiedykolwiek był.

Rodzina wydaje się mieć także szczególny dar – umiejętność odmieniania życia innych ludzi.

Momentami aż trudno uwierzyć, że wszyscy tu egzystują zgodnie, solidarnie dzieląc się wszystkim. Jednak autorka nie unika kwestii pewnych trudności: opisuje na przykład, że gdy mają już dość ciasnoty, ciągłej obecności innych i są w złym nastroju - to po prostu idą sobie pobiegać - kilka kółek wokół dzielnicy.

Czego moje dzieci mogą się z tej książki nauczyć?

Warto przebaczyć, a nawet wyciągnąć pomocną dłoń nawet do kogoś, kto zrobił nam krzywdę (zwłaszcza, gdy czynienie zła nie było jego intencją).

Dobro wraca do nas jak bumerang.

Nawet w ciężkich warunkach można dobrze żyć, wiele zależy także od naszego podejścia.

Rodzina jest najważniejsza, a na to, jaka będzie, ma wpływ i bobas i nastolatek.

Co z pomocą tej lektury mogę im przekazać? Że wyładowana bateria w tablecie nie jest największym dramatem, a regularne posiłki, własny pokój czy kącik w domu, łazienka, pralka - co dla nich jest oczywiste - nadal dla wielu dzieci na świecie stanowią luksus nie do zdobycia.

Lektura jest równie ciekawa dla rodziców. Czytając opowieści o tym jak dzieci jadą na pace ciężarówki (a foteliki???), jak cztero- i pięciolatka opiekujące się dwulatkiem gubią go w lesie (wy nie puścilibyście pięciolatki pod opieką ośmiolatka, prawda?), mogą oczywiście spocić się z wrażenia, oburzyć lub dostać stanu przedzawałowego. Pamiętajmy jednak, że w dawniej takie chowanie dzieci było normą. I choć może nam się to teraz wydawać dziwne (przerażające?), to jednak powodowało po prostu szybsze osiągniecie dojrzałości i odpowiedzialności (także za innych).

Na koniec dwa słowa o ilustracjach: wydawnictwo zdecydowało się na współpracę graficzną ze znaną z popularnej serii o Basi Marianną Oklejak i był to wybór bardzo dobry, bo ilustratorka świetnie wywiązała się z zadania.

*Tytułowa ciężarówka jest narzędziem ciężko pracującego na utrzymanie całej gromadki taty. Podczas realizacji jednego ze zleceń trafiają do uroczego domku w lesie. Żyjący tam staruszkowie marzą o przeprowadzce do miasta i ten tom kończy się zamianą mieszkań i wyprowadzką rodziny na wieś. Tam w końcu babcia będzie mogła zamieszkać z nimi na stałe.

O tym, jak im się żyło w nowym miejscu, opowiada następna, nie mniej ciekawa i zabawna część: 8 + 2 i domek w lesie.
Hanna Pietrzak-Trzcińska
1 października 2015

O książce
Tytuł: 8 + 2 i ciężarówka
Autor: Anne-Cath. Vestly
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2015
Liczba stron: 236
ISBN: 978-83-63696-03-0
Podobne znajdziesz w katalogach
KOMENTARZE


KATALOGI
 
Projekty
PROMUJEMY


WSPÓŁPRACUJEMY

Copyright by Biblioteczka Malucha 2010-2017, Kontakt: redakcja@biblioteczkamalucha.pl
Korzystamy z ciasteczek w przyjaznych zamiarach, poznaj naszą politykę prywatności.