Subskrybuj nasz newsletter
Dobre uczynki Cecylki Knedelek
Pewnie kiedyś słyszeliśmy o nich w szkole. Na lekcjach religii, godzinach wychowawczych. Może próbowaliśmy je nawet wykonywać. Ale potem… dorośliśmy. My staliśmy się duzi, poważni, zajęci Bardzo Ważnymi Sprawami, a dobre uczynki pozostały w małym, nieco naiwnym świecie dziecięcym.

Może warto je odwiedzić?

Najlepiej uczynić to wraz z własnymi pociechami. Taka podróż będzie nie tylko przyjemniejsza, ale też bardziej owocna. I wcale nie trzeba wiele, by w nią wyruszyć! Ot, wystarczą dobre chęci, szeroko otwarte oczy (by dostrzec potrzeby innych), odrobina wrażliwości, głowa pełna pomysłów i ręce chętne do pracy. Wciąż nie wierzycie, że Wasze działania mogą zmienić świat? A zatem pora sięgnąć po Dobre uczynki Cecylki Knedelek.

Dobre uczynki… to kolejna książka, w której Joanna Krzyżanek przenosi nas do Starego Knedelkowa, gdzie spotkamy jego stałych mieszkańców: rówieśników głównej bohaterki – Joasię, bliźniaczki Lusię i Lucię, Antka – a także panią Ludmiłę, pana Alojzego, no i oczywiście samą Cecylkę wraz z jej charakterystyczną współlokatorką – gąską Walerką. Tym razem po lekturze znalezionych na strychu Zapisków Eleonory (czyli pamiętnika pewnej dziewczynki, prowadzonego przed czterdziestoma laty), dzieci postanawiają dowiedzieć się, jak poczuć smak ciasteczka z leśnymi poziomkami, wcale go nie jedząc. Brzmi tajemniczo? By zrozumieć, wystarczy przypomnieć sobie… ile radości sprawia pomaganie.

Co ciekawe, choć początkowo wydawało się, że w Starym Knedelkowie nikt nie potrzebuje pomocy, z czasem spotykające się w turkusowej szopie dzieci potrafią wskazać coraz więcej osób, którym przydałoby się wsparcie niewidzialnej ręki. I – bynajmniej! – nie chodzi tu o pomaganie mamie, sprzątanie własnego pokoju czy odrabianie lekcji. Dobre uczynki to coś znacznie, znacznie więcej niż tylko wypełnianie obowiązków! Wymagają spostrzegawczości, wrażliwości, pomysłowości, odwagi, a przede wszystkim – pokonania własnej obojętności i przeświadczenia, że „(na szczęście) to nie mój kłopot”. By przekonać się, że dobre uczynki to wielka sprawa, wystarczy spojrzeć na efekty działań małych Knedelkowian. Dzięki szmacianym lalkom pewna dziewczynka może walczyć z chorobą. Dzięki kolorowym obrazkom szpitalni pacjenci się nie nudzą. Kocia stołówka zapewnia wyżywienie bezdomnym kotom, a pomarańczowe zapałki pomogły rodzinie Maślanków zgromadzić zapasy na zimę. Oczywiście nie wszystkie czyny muszą być tak spektakularne – niekiedy wystarczy spędzić z kimś czas, pomóc w nauce tabliczki mnożenia albo podarować przeczytaną książkę bibliotece.

Dobre uczynki… to znakomity drogowskaz – zarówno dla małych, jak i dużych. Wskazuje drogę do lepszego świata, który „mali wolontariusze”* czynią bardziej kolorowym i piękniejszym. W dodatku, podobnie jak inne teksty Joanny Krzyżanek, tak i ta książka to przede wszystkim przyjemna lektura. Obrazowe metafory czynią zrozumiałymi nawet trudne kwestie, a pomysłowość i radość autorki zarażają bardziej niż wirus grypy.

*więcej o idei „Małego wolontariatu” można znaleźć tutaj: http://cecylkaknedelek.pl/maly-wolontariat.html
Karolina Mucha
22 listopada 2013

O książce
Tytuł: Dobre uczynki Cecylki Knedelek
Autor: Joanna Krzyżanek
Wydawnictwo: Jedność
Miejsce i rok wydania: Kielce 2013
Liczba stron: 200
ISBN: 978-83-7660-739-9
Podobne znajdziesz w katalogach
KOMENTARZE


KATALOGI
 
Projekty
PROMUJEMY


WSPÓŁPRACUJEMY

Copyright by Biblioteczka Malucha 2010-2017, Kontakt: redakcja@biblioteczkamalucha.pl
Korzystamy z ciasteczek w przyjaznych zamiarach, poznaj naszą politykę prywatności.