Subskrybuj nasz newsletter
Opowieści z całej Polski 2016: Roch
Działo się to dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami, w miejscowości o nazwie Świnoujście, gdzie spędzałem wakacje z całą rodziną. Była tam mama, tata, mój brat i oczywiście dziadek, u którego mieszkaliśmy. Ja, Roch jestem jedenastoletnim chłopcem i opowiem Wam historię, którą przeżyliśmy naprawdę.
Pewnego słonecznego dnia, będąc na plaży, wyłowiłem dużą rybę i strasznie się z tego cieszyłem, a mój brat był nią zafascynowany i opisał ją w swoim dzienniku. Nagle ryba się odezwała i była bardzo szczęśliwa, ponieważ zauważyła dziennik mojego brata i to co było w nim zapisane, a były to pochlebstwa o Niej. Ryba szybko zaproponowała nam zwiedzenie głębin morza, a nam równie szybko z twarzy zniknęło niedowierzenie i zastąpiła je radość. Szybko poinformowaliśmy rodziców, którzy chętnie się zgodzili na naszą wycieczkę. Mama trochę się bała, bo nie lubi zimnej wody, ale gdy już do niej weszła nawet nie narzekała. Rybka nas zaczarowała i mogliśmy oddychać pod wodą. Pływała z nami wszędzie, gdzie chcieliśmy. W końcu pokazała nam pałac Posejdona, gdzie mieszkał on ze swoimi córkami. Jedna z nich właśnie wychodziła za mąż, więc mama szybko ułożyła jej fryzurę ślubną­ (moja mama jest fryzjerką, w świecie ponad wodą ma swój salon fryzjerski). Król był oczarowany wyglądem córki, w nagrodę podarował nam cztery koniki morskie. Ale była jazda! Goniliśmy się na nich, tata do każdego wybranego celu docierał pierwszy. Tak dobrze się bawiliśmy, że nie zauważyliśmy, jak skrada się do nas wielka ośmiornica. Gdy ją zobaczyliśmy, było już za późno na ucieczkę. Zaatakowała nas, ale tata jest policjantem i ją spacyfikował. Mój tata jest bohaterem, przyjął postawę godną naśladowania. Płynąc dalej, zauważyliśmy delfiny które radośnie się z nami bawiły i pokazywały nam swoje sztuczki. Nagle spostrzegłem, że zapada zmrok. Pożegnaliśmy się z rybką, a delfiny odprowadziły nas do brzegu.
Tak właśnie dobiegła końca nasza podróż, która była wspaniała, a my razem przyjemnie spędziliśmy czas. Kocham swoją rodzinę najbardziej na świecie, a na mojego brata zawsze mogę liczyć. Dzięki jego hobby pływaliśmy po głębinach morza. Było super! Muszę jeszcze podziękować mojemu dziadkowi ponieważ gdyby nam nie zaoferował pobytu u siebie, nigdy by do tego nie doszło.
Autorzy pracy:
Janusz Kolad (dziadek)
Roch Czernecki








SPONSORZY NAGRÓD


PATRONI



KOMENTARZE


KATALOGI
 
Projekty
PROMUJEMY


WSPÓŁPRACUJEMY

Copyright by Biblioteczka Malucha 2010-2017, Kontakt: redakcja@biblioteczkamalucha.pl
Korzystamy z ciasteczek w przyjaznych zamiarach, poznaj naszą politykę prywatności.