Subskrybuj nasz newsletter
Opowieści z całej Polski 2016: Pozory mylą, czyli krótka bajka o Chorzowie

Antoni był lisem z pozoru takim samym, jak wszystkie lisy na świecie. Długi nos, krótkie nóżki i ruda kita. Mieszkał na wsi i hodował kury, ot zwyczajne lisie zajęcie.
Jednak codziennie rano zbierając jajka patrzył w niebo i myślał ze smutkiem:
- Wczoraj kury, dziś kury i jutro kury. Moje kury są głupiutkie, a moje życie nudne. Marzy mi się przygoda, odpoczynek i piękno przyrody. A mam tylko kury i jajka.
Pewnego deszczowego popołudnia wiatr zaczepił Antoniemu na parasolce fragment gazety. Lis zabrał gazetę do domu.
Z ciekawością przeczytał w niej o pięknym, zielonym i wspaniałym mieście - Chorzowie. Choć artykuł był niedokończony, lis postanowił odnaleźć miasto Chorzów.
- Miasto, w którego nazwie można popełnić aż 4 błędy ortograficzne, musi być niezwykle interesujące!
Sprzedał więc swoją kurzą farmę i wyruszył do Chorzowa.
Niestety, gdy zobaczył miasto swoich marzeń bardzo się rozczarował. Chorzów wydał mu się brudny i szary. Miasto wypełniały spaliny, smog i kominy.
Lis zapłakał:
- Byłem naiwny, zostawiając moją wieś i głupiutkie kury. Tutaj nie znajdę szczęścia.
Załamanego lisa zauważyli przechadzający się alejką strażnicy porządku. Żaba Stefania i Gołąb Zbigniew szybko zorientowali się, co dolega Antoniemu. Stefania objęła go ramieniem:
- Nie martw się, lisku. Każdemu miejscu na świecie trzeba dać drugą szansę. Pierwsze wrażenie to nie wszystko, czasem trzeba poszukać trochę głębiej.
Zbigniew fruwał wesoło wokół Antoniego i ćwierkał:
- Pokażemy mu, chodźcie chodźcie, pokażemy mu nasze miasto!
Cała trójka ruszyła przez miasto raźnym krokiem.
Jakie było zdziwienie Antoniego, gdy po chwili jego oczom ukazał się piękny, zielony park. Rosły tu róże i kasztanowce, po drzewach skakały wiewiórki, a w stawie pluskały się kaczki. Kominy były stąd niewidoczne, a powietrze czyste.
Antoni był zachwycony.
Stefania uśmiechnęła się do lisa:
- To Park Śląski. Jeden z największych parków na całym kontynencie! Chorzów to nie tylko kopalnie, kominy i smog. Chorzów to też zielone drzewa! Mamy tu żaby i dziki, a nawet stado lisów! Czuj się jak u siebie.
Antoniemu nie trzeba było powtarzać dwa razy. Wypakował z plecaka hamak i założył słoneczne okulary. Czuł, że właśnie zaczyna się jego szczęśliwy dzień.
Uśmiechnął się do Stefanii i Zbigniewa:
- Każde miasto może być najwspanialsze na świecie. Tylko trzeba odkryć, dlaczego. Dziękuję Wam, przyjaciele!
A Twoje miasto? Dlaczego jest najwspanialsze na świecie?
Autorzy pracy:
Tekst: Agnieszka i Wojciech Piotrowiak
Ilustracje: Agnieszka Piotrowiak
Konsultacje, inspiracja i notoryczne zjadanie kredek: Jaś Piotrowiak








SPONSORZY NAGRÓD


PATRONI



KOMENTARZE


KATALOGI
 
Projekty
PROMUJEMY


WSPÓŁPRACUJEMY

Copyright by Biblioteczka Malucha 2010-2017, Kontakt: redakcja@biblioteczkamalucha.pl
Korzystamy z ciasteczek w przyjaznych zamiarach, poznaj naszą politykę prywatności.